Podkładki pod mysz to jeszcze nie testowałem! To moja pierwsza myśl, która pojawiła się kiedy otwierałem przesyłkę od firmy Trust. Podkładka to podkładka, nie? 

Jak ja bardzo się myliłem! Moja dotychczasowa ignorancja w powyższym temacie szybko została zweryfikowana w momencie zmiany zwyczajnej, marketowej „podkładki” na GXT 752. Ignorancja może trochę uzasadniona – ostatnimi czasy mój komputer służy mi do drobnych prac edytorskich, pisania tekstów i grania w małe, rzadko wymagające używania myszy gry.

Jednak wszystko się zmieniło, ponieważ tego samego dnia trafiła do mnie do testów mysz Bloody Q50 (o niej będziecie także mogli u nas przeczytać, ale teraz skupmy się na podkładce). Uzbrojony w Zestaw Początkującego Gracza Komputerowego odpaliłem Steam w poszukiwaniu pierwszej ofiary pozycji, na której będę mógł przetestować GXT 752. 

Zawartość zestawu

Chociaż „zestaw” to w tym wypadku za duże słowo. Bardzo zgrabne, podłużne pudełeczko z nadrukowanymi najważniejszymi informacjami kryje w środku bohatera tekstu oraz małą naklejkę Trust Gaming. Ta druga szybko wylądowała w pudełeczku obok naklejki z zestawu z headsetem GXT 344 Creon.

Podkładka która do mnie dotarła, jest najmniejszą z serii  – jej wymiary to 25 na 21 centymetrów, a jej grubość to 3 milimetry. Mała ale wariat – jest idealna dla mniej wymagających graczy, a mysz Bloody Q50 podczas gry w PoE 2, Amnesię i My Brother Rabbit jeździła po niej jak szalona.

Czego chcieć więcej?

Tego, aby mouse pad nie ślizgał się po biurku. 

Trust pomyślał i o tym – spód GXT 752 pokryty został antypoślizgową gumą, która sprawia że podkładka dobrze przylega do powierzchni na której ją umieścimy. Przetestowane na dosyć śliskim blacie kuchennym – trzyma się idealnie nawet  podczas gwałtownych ruchów myszką.

Druga strona, czyli „wybieg” dla naszego elektronicznego gryzonia pokryty został przyjemnym w dotyku materiałem, zapewniającym zadowalającą płynność sterowania – producent chwali się również zapewnieniem współpracy z urządzeniami wyposażonymi w każdy możliwy sensor.

Całość pozytywnego wizualnego wrażenia (lubię ładne rzeczy!) dopełnia nienachalne logo Trust Gaming umieszczone w lewym dolnym rogu podkładki. I nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził wytrzymałości tego nadruku na zadrapania – ten jest dobrej jakości i nie straszne mu było kilkunastosekundowe drapanie paznokciem 😉

Podsumowanie

Do tej pory nie wiem, jak mogłem przez tak długi czas korzystać ze zwykłej, biurowej podkładki, nawet podczas codziennego przeglądania internetu. Kto wie, może to mój „konsolowy rodowód” i sporadyczne granie na komputerze?

Jedno jest pewne – Trust GXT 752 to kawał dobrego mouse pada. I w bardzo przyzwoitej jak na zaprezentowaną jakość cenie – w sklepach internetowych możecie kupić go już od 25zł.

Podobne posty