Jeszcze nie tak dawno pisałem o premierowym pokazie nowych dysków od firmy WD. Teraz mam przyjemność testować najbardziej bajerancki model z tam prezentowanych. Mowa o  SN750 z radiatorem, o pojemności 1 Tb.  Przekonajmy się więc, jak urządzenie sprawdza się w testach syntetycznych i użytkowych.

WD przygotowało się bardzo dokładnie, aby zaszaleć na rynku dysków SSD.

Są w końcu znani z produkcji HDD-ków, trzeba więc było jakoś przekonać do siebie użytkowników. Seria Green kusi ceną, a Blue wydajnością. Najgorzej ma seria Black, bo przy kosmicznej wydajności, ma też kosmiczną cenę. WD postanowiło więc uderzyć w segment, któremu najbardziej zależy na wydajności – graczy. WD Black, nie tylko dostępny jest w wersji z radiatorem, ale też dzięki oprogramowaniu możemy włączyć specjalny Gaming Mode, który pozwoli nam osiągnąć lepszą wydajność przy wymagających sesjach z grami.

Deklarowane przez producenta wartości robią naprawdę piorunujące wrażenie.

Przy transferach sekwencyjnych mówimy tutaj o wartościach 3470 MB/s odczytu i 3000 MB/s zapisu.  Wartości te robią wrażenie, a są możliwe do osiągnięcia dzięki zastosowaniu technologii NVMe. Przejdźmy zatem do testów. Na pierwszy rzut poszły testy programem Crystal Disk:

Jak widać, dysk świetnie poradził sobie przy działaniach sekwencyjnych, osiągając deklarowane wartości. Dobrze poradził sobie także przy operacjach losowych, jednak wyraźnie słabo wypadły testy małych próbek. Dysk wyraźnie nie radzi sobie z dużą ilością małych plików, tracąc przy tym na szybkości. Potwierdzają to testy w drugim programie – AS SSD:

Testy syntetyczne są jednak niczym przy prawdziwym użytkowaniu, dlatego warto sprawdzić, jak dysk poradzi sobie w boju.

Do testów zainstalowałem na nim grę Wiedźmin 3, której ogromny świat na dysku HDD ładuje się nawet do kilku minut. Na szczęście po umieszczeniu produkcji na dysku od WD czasy ładowania spadły do kilku sekund. Nie miałem też problemów z obróbką filmów na tym dysku, a czasy renderingu znacząco się skróciły.

Pozostało sprawdzić jak poradzi sobie dysk przy włączonym Game Mode. Wyniki możecie zobaczyć na zamieszczonych poniżej screenach. Zdecydowanie polepszyła się praca na małych plikach, jednak przy pracy sekwencyjnej nie zaobserwujemy większych zmian. Game Mode pomoże więc przy grach zbudowanych na bazie dużej ilości małych plików jednak przy grach budowanych na dużych plikach, nie będzie miał on większego znaczenia.

Radiator to na pewno element warty osobnego akapitu.

Jego agresywny wygląd doda pazura każdemu urządzeniu gamingowemu. Użyteczność nie pozostawia też dużo do dyskusji. Dzięki jego zamontowaniu temperatura dysku rzadko kiedy przekroczyła 60 stopni. Gorzej może wyglądać to w wersji bez radiatora, dlatego tutaj radzę uważać z używaniem Game Mode.

WD Black SN750 to urządzenie dla ludzi, dla których cena nie gra roli.

Ogromna wydajność i dobre zarządzanie ciepłem przysłużą się do niejednej udanej sesji z wymagającymi grami. Zainteresować się nim powinni także profesjonaliści pracujący na plikach video w rozdzielczości 4K. Dysk traci na swoim uroku przy kopiowaniu dużej ilości małych plików. Zwykłego, szarego użytkownika odstraszy też cena, jednak warto mieć dysk na oku i polować na niego przy okazji jakiejś przeceny. Ja WD Black polecam profesjonalnym graczom i streamerom, a także osobom, które przedkładają wydajność ponad cenę.