Pięć dni przed zakończeniem kampanii na Kickstarterze twórcy gry The Works of Mercy – tytułu inspirowanego takimi klasykami, jak Lśnienie w reżyserii Kubricka czy Wstręt Romana Polańskiego mogą otwierać szampana. Projekt wsparło 620 osób na łączną kwotę 16291 dolarów z wymaganych 15000.

Historia The Works of Mercy rozpoczyna się w momencie, gdy główny bohater gry otrzymuje telefon od tajemniczego mężczyzny, który porwał jego żonę i córkę. Porywacz stawia ultimatum – życie rodziny bohatera w zamian za zabicie kilku osób. Jeśli chodzi o stronę wizualną, zespół deweloperski stawia na realistyczną grafikę, przywodzącą na myśl produkcje filmowe i w oczywisty sposób mającą pogłębić immersję. Stąd też w trakcie poruszania się po domu głównego bohatera będziemy mogli np. odkręcić kran, podnieść i w dowolny sposób obrócić przeróżne obiekty, jak choćby fotografię i teksty przybliżające nam życie głównego bohatera. A wszystko to pod czujnym okiem szaleńca, obserwującego nas przez kamery. Co więcej, twórcy zapowiedzieli wsparcie dla technologii rzeczywistości wirtualnej, co zagwarantuje jeszcze większe zagłębienie się w świat gry.

Gra ukaże się w dziewięciu wersjach językowych – na początku na PC – a w przyszłości również na konsolach nowej generacji. O wrażeniach z dema możecie przeczytać w dłuższym tekście Łukasza: http://vg24.pl/the-works-of-mercy-piekny-poczatek-przerazajacej-historii/