Małe, niezależne projekty zdolne są nierzadko podejmować odważniejsze tematy. Jednym z nich jest RIOT – Civil Unrest z którym przyszło mi stanąć we szranki. Mała strategia opowiadająca o burzliwych konfliktach między tłumami zwykłych obywateli a siłami porządkowymi. Strategia o zamieszkach. Przyznacie że nie jest to łatwa materia.

Podaj cegłę

Autorzy, starając się nie narzucać przy tym własnej narracji, postanowili rzucić nas w sam środek ostrych protestów. Protestów, które wydarzyły się na prawdę. Jako główne kampanie fabularne mamy tutaj Włoski NO TAV, Hiszpański Indignados, Grecki protest w Keratei czy wreszczie Arabską Wiosnę. Wydarzenia zdawałoby się znane tak jak np. ostatnimi czasy Francja i żółte kamizelki.

Każdy z rozdziałów to 4 fabularnie misje. Wszystko to w połączeniu z faktem, iż każdy z protestów możemy rozegrać jako obie strony konfliktów daje niejako podwójny zestaw. Gdyby jednak komuś tego było mało, to poza Fabularnym jest też tryb nazwany Globalnym. W nim przyjdzie powtórzyć nam te same zadania, plus dodatkowe pojedyncze nie związane z ww. jak np. Protest w fabryce Foxconn. Wszystko to z rosnącym poziomem trudności z misji na misję oraz bonusem, lub karą, za to jak rozwiązaliśmy problemy poprzedzające dane wyzwanie. Będąc bezwzględnym tyranem pałującym cywilów nastroje społeczne potrafią być mocno negatywne co da dodatkowe wyzwania. W połączeniu z faktem, że postępy tutaj odblokowują dodatkowy arsenał jaki możemy użyć, czyni z tego trybu ten bardziej lubiany w grze. Na deser zostaje nam jeszcze tryb versus, gdzie każdą z odblokowanych map możemy wykorzystać do lokalnej potyczki na kanapie.

Fight the system!

Wydawać by się mogło, że strategia na konsoli to połączenie jeszcze gorsze od strzelanek. O dziwo, autorom udało się połączyć sterowanie padem ze swoim systemem całkiem sprawnie. Potyczki toczą się na 1 ekranie, więc odpada nam przewijanie mapy. Między oddziałami łatwo przełączamy się prawym analogiem. Lewa gałka standardowo służy do sterowania. Polecenia są umieszczone pod przyciskami i strzałkami D-pada. Wszystko w miarę naturalne i łatwe do opanowania nawet dla początkujących.

Same strony konfliktu są przedstawione ciekawie. Dostęp do typowego arsenału oraz przewagi w statystykach jaka zazwyczaj ma miejsce tylko pomaga grze tematycznie. I tak protestujący posługiwać się będą flarami, petardami, czy wykorzystywać Social Media by podbijać swoje umiejętności. Ciekawsza moim zdaniem, strona Sił Porządkowych będzie korzystać z pałek, tarcz uderzeniowych czy sikawek umieszczonych na pojazdach. Zadania jakie przyjdzie nam podejmować nie będą niczym nowatorskim. Zniszcz/obroń cel, zajmij/przegoń z lokacji itd. ale nie da się ukryć, że tworzą uderzającą mocno w człowieka całość.

Niestety brakuje tutaj kilku szlifów i interfejs nie jest w pełni tak dopracowany jak być powinien. Przykładowo ekran przygotowania przed misją w zadaniach, gdzie mamy pewną dowolność w doborze grup, nie pozwalał mi po wybraniu jej typu zmienić ani nawet dostać się do jej ekwipunku.

Wszystko to autorzy zamknęli w pixelarcie aspirującym do realizmu, dającym uczucie skrzyżowania kamery miejskiego monitoringu z erą VHS.

Ambitna, ale całkiem udana kombinacja. Nie będę ukrywać, iż w ruchu wygląda chyba kilka klas lepiej niż na pojedynczym zrzucie ekranu. W połączeniu z tematyką i smaczkami, jak inspirujące cytaty na ekranach ładowania, porywa niczym tłumy w ważnej sprawie.

Co nie porywa z kolei to ścieżka dźwiękowa. Cały jeden utwór jest przyjemny, utrzymany w motywie kojarzącym się z filmem akcji lat 90. Ale niestety jest tylko jeden. Jestem w stanie zrozumieć chęć realizmu, by było słychać tylko krzyki tłumów i inne efekty dźwiękowe obnażające barbarzyństwo jakie zdarza się tego typu protestom. Mam jednak wrażenie że dałoby się to zrobić lepiej. Odpowiedni podkład muzyczny moim zdaniem bardziej by pomógł grze niż jej zaszkodził. To decyzja stylistyczna z którą nie zgadzam się do końca.

W ostatecznym rozrachunku jednak mamy produkt poruszający interesującą tematykę, bardzo spójny i działający w większości prawidłowo. Na pewne malutkie braki można narzekać, ale mimo wszystko polecam zbadać, jak prezentuje się w ruchu.

RIOT – Civil Unrest – recenzja
7Ocena

Podobne posty