Ograniczenia wiekowe towarzyszą elektronicznej rozrywce od kilkunastu lat. Pomimo ich stałego miejsca na opakowaniu z produktem i wyróżniających się na tle okładki grafik praktycznie nikt nie zwraca na nie uwagi. Nie oznacza to jednak, że są to systemy nieważne i niemające wpływu na branże gier wideo. Dziś opowiem wam o kilku bardzo specyficznych przypadkach ograniczeń wiekowych, przyglądając się każdemu z aktualnie działających na świecie systemów klasyfikacji gier wideo.

Entertainment Software Rating Board

Na pierwszy ogień idzie system amerykańsko-kanadyjski, utworzony w 1994 roku. Posiada on bardzo podobne oznaczenia do tych używanych w europie, dzieląc gry na następujące kategorie wiekowe: Early Childchood (produkty skierowane dla najmłodszych), Everyone (gry dla każdego odbiorcy), Everyone 10+, Teen, oraz Mature (17+). Tak przynajmniej sądzi większość amerykańskich odbiorców nabywających gry w sklepach. Niewiele osób wie jednak o istnieniu dodatkowej kategorii gier, która teoretycznie brzmi jak odpowiednik europejskiego 18+. Mowa tutaj o oznaczeniu Adults Only. I jest to oznaczenie bardzo ciekawe, z powodu swojej rzadkości.

Jeśli spojrzymy na listę gier oznaczonych jako Adults Only zauważyć możemy, że w przeciwieństwie do oznaczenia 18+ nadawanego przez europejskie PEGI, amerykański odpowiednik przyznawany jest bardzo rzadko. Większość listy zajmują gry porno o tak wysublimowanych tytułach jak Water Closet: The Forbidden Chamber studia Peach Princess. Właściwie, istnieje tylko 6 gier oznaczonych przez system ESRB jako Adults Only, których nie zakwalifikował bym jako gry porno. Pierwszą z nich jest niewydana nigdy gra Thrill Kill z 1998 roku. Z racji tego, że projekt został anulowany, przemoc i krew którą dosłownie ociekała ta bijatyka nie wzbudziła większych kontrowersji. Wg. ESRB gra otrzymała to oznaczenie za wyjątkową brutalność i sceny gore. Jest to pierwszy tytuł w historii tego rankingu z oznaczeniem ESRB, który nie trafił na listę gier Adults Only za obecność treści erotycznych.

Gdy spojrzymy na następne tytuły, sytuacja robi się znacznie ciekawsza. Następną grą (przypominam, nie liczymy tutaj tzw. „ślizgaczy”) z tą okrytą złą sławą kategorią wiekową jest… GTA: San Andreas. Ale jak to?! – Zakrzykną zapewne niektórzy z was, kojarzący amerykańskie wydania tej produkcji. – Przecież GTA: SA posiadało oznaczenie Mature, nie Adults Only. Cóż, widocznie w ręku mieliście wersję ocenzurowaną. Albo pierwszą wersję, historia tego oznaczenia jest bowiem dość skomplikowana. Pierwotnie najpopularniejsza część gangsterskich sandboxów Rockstara otrzymała oznaczenie Mature za to, że zawierała przemoc, krew, wulgaryzmy, narkotyki i inne aspekty tejże serii, masowo przyciągające do siebie odbiorców. Jednakże, oznaczenie wiekowe zostało zmienione przez ESRB po ujawnieniu okrytej złą sławą minigierki Hot Coffee, która, choć nie miała trafić w ręce graczy bez odpowiednich kodów (lub modu, jeśli mówimy o wersji PC), nadal znajdowała się na płycie z grą. W wyniku tej kontrowersji przez pewien czas GTA San Andreas posiadało okryte zła sławą oznaczenie Adults Only. Po całkowitym usunięciu zawartości Hot Coffee, gra trafiła do swojej pierwotnej kategorii wiekowej.

Fahrenheit. A dokładnie amerykańska edycja o nazwie Fahrenheit: Indigo Prophecy Director’s Cut. Jest to idealny przykład pokrętnej logiki ludzi odpowiedzialnych za cenzurowanie i określanie kategorii wiekowych gier komputerowych. Edycja oznaczona jako „Adults Only” zamiast standardowego „Mature” zawierała interaktywną minigierkę w której gracz za pomocą drążka kontrolera mógł dokonać stymulacji seksualnej. Amerykanie są znacznie bardziej wyczuleni na sceny erotyczne niż europejczycy, dlatego edycja opatrzona w ten fragment otrzymała najwyższą możliwie kategorię wiekową. Wydany w 2016 roku remaster nie otrzymał już tego oznaczenia. Jak widać, z biegiem lat cenzorów coraz trudniej jest zszokować.

Manhunt 2 (wersja PC), obok serii Grand Theft Auto święty Graal dla każdego polityka, psychologa i rodzica wielce oburzonego brutalnością gier komputerowych. Osoby pragnące całkowitego zbanowania tej formy rozrywki zawsze prędzej czy później w dyskusji sięgną po jakiś tytuł studia Rockstar Games, a z całego portfolio firmy to właśnie druga odsłona Manhunta jest najbardziej kontrowersyjna. Manhunt to seria skradanek, w których rdzeniem zabawy jest wykonywanie brutalnych egzekucji przy pomocy broni mniej lub bardziej improwizowanych. Już pierwsza część wywołała liczne kontrowersje, jednak czarę goryczy przelał dopiero Manhunt 2. Gra została w większości wersji ocenzurowana, ponieważ gry z oznaczeniem Adults Only nie były mile widziane na konsolach. Rockstar zdecydował się jednak wydać Manhunta w nieocenzurowanej wersji na dwóch platformach. Pierwszą z nich były komputery osobiste, gdzie pełne sceny krwawych egzekucji, przy akompaniamencie odgłosów duszenia, łamania kości i agonalnych krzyków trafiły do rąk graczy. Gra wywołała ogromne kontrowersje, tym razem nie tylko w USA – została zbanowana w wielu krajach, m.in Niemczech, Australii czy niektórych krajach islamskich, przez pewien czas była niedostępna także w Wielkiej Brytanii. Zbanowania tytułu na terenie Stanów Zjednoczonych domagali się rodzice oraz politycy, w tym, pełniąca w tamtym okresie funkcję senatora Hillary Clinton.

Najzabawniejsza jest jednak historia trafienia Manhunta 2 na przyjazną całej rodzinie platformę Nintendo Wii. Manhunt 2 nie tylko wyszedł na tę konsolę w nieocenzurowanej, pełnej wersji zawierającej kompletny arsenał broni oraz pełne, nieocenzurowane sceny gore. Na platformie Nintendo gra została opatrzona także specjalnymi, interaktywnymi egzekucjami ruchowymi, do tego w trakcie ich wykonywania z małego głośnika zamontowanego w Wii Remote wydobywały się radosne dźwięki łamania kości i tryskania posoki. Co jednak bawi najbardziej, wersja ta została przez ESRB oznaczona jako… Mature.

Peak Entertainment Casinos, w porównaniu do innych tytułów w zestawieniu, przypadek wyjątkowo nieciekawy. Ot, gra pozwalająca na uprawianie hazardu online, muszę przyznać, że jest to chyba najlepiej uzasadniony przypadek użycia oznaczenia Adults Only, może poza niektórymi grami erotycznymi.

Hatred. Tak, na tej liście znajduje się także polski akcent. Dzieło Gliwickiego Destructive Creations trafiło na okrytą złą sławą listę w dniu premiery i jest to moim zdaniem przypadek dość niespotykany. Sama gra nie jest wyjątkowo brutalna, a przynajmniej nie jest tak wypaczona jak wiele tytułów które nie znalazły się w kategorii Adults Only, chociażby Postal 2. Oficjalnie Hatred na liście tytułów Adults Only znalazł się za przemoc i wulgaryzmy, jednakże prawdziwym powodem dla którego gra otrzymała to oznaczenie była kontrowersyjna kampania reklamowa w serwisie Steam Greenlight, gdzie główny bohater został przedstawiony jako terrorysta chcący zamordować każdego bez większego uzasadnienia. Jeśli kiedyś będziecie robić jakąś brutalną strzelankę, pamiętajcie aby podkreślić, że główny bohater strzela do złych. Wtedy prawdopodobnie nic wam nie grozi.

Pan European Game Information

Pan European Game Information, czyli w skrócie PEGI jest działającym w Europie systemem klasyfikacji wiekowych gier wideo. Oczywiście funkcjonuje on również na terenie Polski i na szczęście w naszym kraju nie jest on wspierany przez dodatkowe systemy informacyjne, które chociażby u naszych zachodnich sąsiadów prowadzą do licznych przypadków cenzury gier wideo. PEGI jest prawdopodobnie najlepiej oznaczonym systemem informowania o treści danej gry – zawiera on przejrzyste oznaczenia grup wiekowych, które w przeciwieństwie do oznaczeń zawartych w systemie amerykańskim nie prowadzą do przypadków autocenzury wśród deweloperów, żeby tylko nie otrzymać najbardziej restrykcyjnego oznaczenia.

Grupy wiekowe w systemie PEGI potrafią się różnić w zależności od kraju w jakim sprzedawana jest gra. Oznaczenia domyślnie podzielone są na 5 kategorii wiekowych – od lat: 3, 7, 12, 16 i 18. I ta ostatnia grupa nie jest, jak w przypadku ESRB rzadkością – ponad 7% gier sklasyfikowanych przez PEGI otrzymało oznaczenie „18+”. Jak już wspomniałem, w niektórych krajach oznaczenia wiekowe są nieco inaczej rozłożone – dla przykładu w Portugalii pierwsze dwie kategorie nie zaczynają się od lat trzech i siedmiu, lecz czterech i sześciu. Nie są to jednak różnice znaczące.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za wyższością systemu europejskiego nad amerykańskim są dodatkowe oznaczenia informujące kupujących o treści, jaką zawiera dana gra. Tzw. „Content Descriptions” są podzielone na poszczególne kategorie: przemoc, sex, wulgaryzmy, strach, używki, hazard, dyskryminacja, oraz wprowadzone niedawno oznaczenie informujące o tym, czy gra posiada jakąś zawartość online. Te oznaczenia rządzą się swoimi prawami. Dla przykładu, oznaczenie informujące nabywcę o zawartości mogącej przestraszyć gracza wcale nie jest używane w przypadku gier z serii Silent Hill czy Resident Evil. Oznaczenie to ma na celu informować o „strasznej” zawartości w grach z grup wiekowych 7+, oraz 12+. Jest to zatem informacja przydatna tylko i wyłącznie dla rodziców i opiekunów.

Bardzo ciekawym przypadkiem jest natomiast oznaczenie informujące o „dyskryminacji”. Jeśli posiadacie pokaźną kolekcję gier pudełkowych mam dla was wyzwanie – spróbujcie znaleźć wśród posiadanych przez was tytułów grę z tym oznaczeniem. Raczej takich nie znajdziecie i są ku temu powody. Przede wszystkim, oznaczenie to jest zarezerwowane dla gier przeznaczonych wyłącznie dla dorosłego odbiorcy, z tego powodu na pewno nie zostanie ono umieszczone na ponad 90% gier. Po drugie, w przeciwieństwie do pozostałych oznaczeń PEGI, „dyskryminacja” nakładana jest tylko z dobrej woli wydawcy. Zatem z racji tego, że europejskie społeczeństwo nie jest tak wyczulone na punkcie poprawności politycznej, zaś wydawcy nie chcą posiadać dodatkowych oznaczeń które mogły by odstraszyć potencjalnych kupujących, „dyskryminacja” nakładana jest na gry bardzo rzadko. Wśród gier, na których odnaleźć możecie te oznaczenia figurują tytuły dość niszowe: strategia Original War, czy też dodatki do gry Postal 2 (podstawka nie miała oznaczenia informującego o dyskryminacji)

Unterhaltungssoftware Selbstkontrolle

Jak możecie się po tytule domyśleć, USK jest systemem działającym na terenie Niemiec. Wraz z aktualnie działającym na terenie Wielkiej Brytanii VSC i australijskim OFLC jest to jeden z najbardziej restrykcyjnych systemów klasyfikacji. Z zewnątrz wygląda to całkiem normalnie – Unterhaltungssoftware Selbstkontrolle dzieli gry na standardowe kategorie wiekowe – gry dla wszystkich, gry od lat: 6, 12, 16 i 18. Tutaj jednak podobieństwa się kończą, a zaczyna urzędniczy bałagan.

Przede wszystkim – nasi zachodni sąsiedzi są bardzo przewrażliwieni na symbolikę która nieco ponad 70 lat powiewała na każdym niemieckim budynku państwowym. Swastyka jest w grach wydawanych w Niemczech zazwyczaj zastępowana nieco bardziej neutralnie kojarzącymi się symbolami – np. krzyżem żelaznym. Jest to następstwem ustaw zakazujących promocji nazizmu, które działają na terenie Niemiec. Oczywiście dotyczy to także gier negujących nazistów – swastyki nie uświadczymy i już. Czasami oprócz samego znaku z gier usuwane są też inne elementy nawiązujące do totalitarnego ustroju III Rzeszy.

Jednakże nie tylko symbolika nazistowska nie przechodzi za Odrą przez cenzorów. Jakakolwiek przemoc nie jest przez USK lubiana i gry bardzo często są w delikatny sposób edytowane, aby otrzymać zielone światło od osób zajmujących się klasyfikacją wiekową gier. Segregacja gier ze względu na ich zawartość teoretycznie powinna dzielić je na 5 kategorii wiekowych, jednakże, czasami oznaczenie wiekowe nie jest w ogóle grze przyznawane. Gdy USK stwierdzi, że dany tytuł zawiera treści szkodliwe, nie otrzymuje on swej kategorii wiekowej i jest banowany przez organizację. Tak było z wymienionym już wyżej Manhuntem 2, aczkolwiek lista gier zakazanych w Niemczech jest nieco dłuższa i nie zawiera jedynie pozycji od studia Rockstar. Do listy gier zakazanych dopisać możemy kilka tytułów z gatunku horror, jak Silent Hill Homecoming, Dead Island, czy Left 4 Dead 2. Zdarzały się także przypadki gier zbanowanych za… Bonusową zawartość. Gra „The Darkness” w wersji na Xbox 360 nie mogła zostać opublikowana za nazistowską symbolikę w komiksie dołączanym jako bonus do zakupionej gry. Z powodu bana niemieccy gracze nie mogli także zagrać w tak wspaniałe tytuły jak Gears of War.

Cenzura w tym kraju jest na tyle bezkompromisowa, że niektórzy wydawcy decydują się po prostu… Nie wydawać swoich gier w ogóle. Taką decyzję podjęła m.in Sega, która w 2008 roku postanowiła nie wydawać na niemiecki rynek tytułów House of the Dead: Overkill i Mad World.

Na koniec zostawiam was z moim ulubionym absurdem niemieckiego systemu klasyfikacji gier – gracze w Niemczech nie mogą kupić za dnia gry sklasyfikowanej jako „+18” za pomocą cyfrowej dystrybucji. Takowe tytuły sprzedawane są tam tylko i wyłącznie w godzinach nocnych.

Australian Classification Board

Do 2006 roku działające pod nazwą Office of Film and Literature Classification. ACB jest, poza wysokim stężeniem jadowitych pająków na metr kwadratowy, najważniejszym powodem, dla którego nigdy nie chciałbym urodzić się w Australii. Poczynając od najbardziej zagmatwanego systemu klasyfikacji wiekowej gier oraz filmów, aż po najdłuższą listę zbanowanych pozycji, Australia zdecydowanie nie jest rajem dla graczy. Niechaj za dowód posłuży wam fakt, że nasze opus magnum polskiego gamedevu, Wiedźmin 2, został w Australii ocenzurowany. Chyba wystarczy argumentów, prawda?

A tak całkowicie poważnie, australijski system oceny gier i filmów jest dla mnie wyjątkowo niezrozumiały i stanowi doskonały przykład tego, jak nie powinno się cenzurować jakichkolwiek dzieł masowej kultury. W przypadku naszych zachodnich sąsiadów o których pisałem w poprzednim akapicie cenzurowanie niektórych elementów gier wydaje się mieć trochę sensu. Wynika to z dość przykrej historii i w całkowicie zrozumiały jest dla mnie fakt, że Niemcy starają się jak mogą aby nie doprowadzić do powtórki pewnych wydarzeń, choć nie sądzę aby brutalne gry czy filmy mogły „wychować” nowego Hitlera. To raczej ludzie tworzą swoje dzieła brutalnymi, nie na odwrót.

Wróćmy jednak do Australii – cenzura gier jest tam bowiem jeszcze bardziej zaostrzona. ACB stworzyło potężną listę gier zbanowanych, w wyniku czego przyczyniło się do znacznej cenzury wielu tytułów dla dorosłych wydawanych na tamtym kontynencie. Zacznijmy jednak od omówienia systemu klasyfikacji wiekowej uchwalonego przez ACB. Naszą listę zacznie kategoria Exempt, która nie odpowiada kategorii „3+” przyjmowanej na terenie Europy. Exempt jest specjalną kategorią zarezerwowaną dla filmów i gier o charakterze edukacyjnym. Odpowiednikiem „Everyone” lub „3+’ w Australii jest kategoria General. Następnie mamy kategorię Parental control – z gier i filmów młodzież poniżej 15 roku życia powinna korzystać wyłącznie pod nadzorem dorosłych. Następna kategoria – Mature Accompanied jest dosłownie kategorią „15+”, tak jak Restricted 18+ odpowiada kategorii wiekowej „18+”, zarezerwowanej wyłącznie dla osób dorosłych. Bynajmniej nie jest to koniec listy, albowiem ACB przyjmuje jeszcze jedną, osobną kategorię – Restricted X18+ zarezerwowaną specjalnie dla porno. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to odpowiednik amerykańskiej kategorii „Adults Only” z prostego powodu – jeśli jakaś gra nie zawiera scen pornograficznych, a otrzymała kategorię „AO” w Ameryce, definitywnie nie zobaczycie jej w Australii. Po prostu zostanie tam zbanowana.

Przejdźmy zatem do największego problemu australijskich graczy – cenzury. Lista gier zbanowanych w Australii jest jak już wspomniałem znacznie dłuższa niż chociażby w słynących z cenzury w grach Niemczech. Nietrudno jest jednak nie odnieść wrażenia, że banowanie gier przez ACB jest pewnego rodzaju narzucaniem obywatelom co mogą robić w swoim wolnym czasie. We wstępie do tej części tekstu wspomniałem o Wiedźminie 2, który został ocenzurowany. Warto tutaj zaznaczyć, że oryginalna wersja widnieje na liście gier zbanowanych z dość osobliwego powodu – cenzorom nie spodobało się to, że w grze autorstwa studia CD Project Red cutscenki erotyczne potraktowane zostały jako nagroda dla gracza. ACB uznało to za niepoprawne moralnie i dopiero po usunięciu pewnych przerywników filmowych gra trafiła na półki australijskich sklepów z kategorią wiekową Mature Accompanied.

Jednakże jest też wiele gier które zostały po prostu zbanowane i nigdy nie pojawiły się na sklepowych półkach. Hotline Miami 2: Wrong Number, Syndicate, dwie pierwsze części „Postala”, Risen (swoją drogą z podobnego powodu co Wiedźmin 2 – cenzorom nie spodobało się to, że w kilku questach używki zostały potraktowane jako nagroda). Ocenzurowanych natomiast zostało: większość gier z serii Grand Theft Auto, Left 4 Dead 2, Outlast 2, Mortal Kombat, Fallout 3 (tutaj przyczyna zdjęcia bana jest kuriozalna – po zmianie nazwy jednego z przedmiotów – morfiny – na Med-X gra mogła trafić do rąk graczy), South Park: Kijek Prawdy… Długo by wymieniać. Nam pozostaje jedynie cieszyć się brakiem polskiego odpowiednika ACB.

Oczywiście temat restrykcji wiekowych oraz idącej wraz z nimi w niektórych krajach cenzury jest znacznie szczerszy, aby jednak zachować przejrzystość artykułu nie skupiłem się na każdym kraju i systemie z osobna. W wielu sytuacjach na grę mogą zostać nałożone ograniczenia ze względu na dość specyficzne – i bardzo często przestarzałe – przepisy prawne, których twórcy zwyczajnie nie przewidzieli możliwości powstania tak specyficznego medium jakim są gry komputerowe. Dla przykładu, w Rosji gra mogłaby zostać zakazana gdyby zdecydowano, że promuje ona homoseksualizm, co w tym kraju nie jest zgodne z prawem. W krajach islamskich jak już wspomniałem gry banowane są zazwyczaj za nagość lub w niektórych przypadkach elementy fantasy kłócące się nieco z wizerunkiem boga islamu.

Nam jako polakom pozostaje jedynie cieszyć się z tego, że do tej pory żadna gra nie została u nas ocenzurowana ani zbanowana z powodu odgórnie nałożonych restrykcji prawnych.

Podobne posty