Wydawało się, że moda na survivale online już dawno minęła. Jednakże niedawno na Steam pojawił się Nether: The Untold Chapter, czyli kontynuacja gry Nether wydanej w 2014 roku. Za produkcję odpowiada studio Fredaikis, które ma na swoim koncie chociażby Infestation: The New Z. I chociaż z początku wydawało się, że może w końcu otrzymamy dobry survival online, to szybko moje nadzieje się rozwiały. Nether: The Untold Chapter to produkt niegrywalny.

Akcja gry przenosi gracza do Chicago opanowanego przez mutanty, zwane Nether.

Mutanty te są ciekawie wykonane, są różnorodne i stanowią spore zagrożenie, lecz walka z nimi przynosi sporo korzyści. Ocaleli rozumieją, że indywidualne popisy nie mają tu sensu, więc gra umożliwia dołączenie graczowi do wielu frakcji, dzięki którym nikt nie powinien czuć się samotny. Póki co brzmi bardzo fajnie, ale jednak po odpaleniu gry srogo się rozczarowałem.

Zacznę od tego, że działanie tej produkcji to jakaś kpina.

Rozumiem, że stworzenie gry na taką skalę to spory wysiłek, ale przez te wiele lat nie widzę ani trochę poprawy w tym gatunku. Mój komputer spokojnie spełnia wymagania sprzętowe, a jednak w trakcie rozgrywki zdarzały się spadki nawet do 20 klatek, co w przypadku gier nastawionych na rywalizację online jest niedopuszczalne. Problemem są też wspomniane mutanty, przez które momentami myślałem, że mam kilkaset milisekund opóźnienia. Ich animacje są drewniane bardziej niż animacje w grach Piranha Bytes. Na domiar złego mają one możliwość teleportacji. Brzmi to fajnie, ale problemem jest to, że każdej z tych teleportacji towarzyszyło spore opóźnienie. Słyszysz dźwięk teleportu, przeciwnik pojawia się chwilę po usłyszeniu tego, ale nie można od razu go atakować, bo jeszcze nie wykrywa hitboxów. Przecież to jest jakaś kpina. Liczyłem, że to może wina tego, że grałem blisko premiery, ale po okresie kilkunastu dni od niej było nadal to samo.

Z tego też powodu bardzo źle wspominam moją rozgrywkę w Nether: The Untold Chapter. Szkoda, bo sam pomysł na grę bardzo mi się spodobał.

Miasto wygląda na klimatyczne oraz dobrze zbalansowane. Mało jest lokacji, w których możesz się spodziewać strzału znikąd. Ciasne ułożenie budynków oraz wiele zniszczonych pojazdów na drogach dawało skuteczne osłony. W wielu miejscach miałem ciarki jak tylko je odwiedzałem, co w przypadku survivali online jest rzadkością. Sama mapa była bardzo czytelna i dawała graczom jasno do zrozumienia, w których lokacjach jest bezpieczniej, a w które lepiej nie zapuszczać się samemu. Oznaczane były również różne zadania, w których prawdopodobieństwo spotkania innych graczy było największe.

Również i pomysł na frakcje był bardzo ciekawy i jest to jeden z elementów, które rzeczywiście dobrze rozwiązano.

Dołączenie do frakcji odblokowywało dodatkowy czat, na którym łatwo było znaleźć partnerów do gry. Co więcej, frakcje mogą walczyć o konkretne budynki, traktując je jak swoje bazy. Jeśli miałbym szukać zalet Nether to byłoby to właśnie tutaj. Postać można rozwijać wydając punkty za awans na kolejny poziom na nowe umiejętności. Nie ma jednak co przywiązywać się do tego, ponieważ zgon jest permanentny i po śmierci zaczynamy od zera.

Tylko jak mam traktować na poważnie grę, w której nie ma takiej podstawowej funkcji jak czat lokalny? Praktycznie uniemożliwia to unikanie rozlewu krwi, bowiem ciężko na globalnym czacie zrozumieć czy wiadomość kierowana jest do Ciebie. Wprawdzie jest czat głosowy, ale ani razu nie spotkałem kogoś, kto by z niego korzystał.

Graficznie Nether: The Untold Chapter na pewno nie wygląda na 2019 rok.

Modele są brzydkie, a tekstury kiepskiej jakości. Biorąc pod uwagę, ile miałem klatek podczas gry, jest to niedopuszczalne. Zmiana ustawień graficznych w żaden sposób nie wpływała na płynność gry. Wszystkie prezentowane tutaj screeny wykonane były na najwyższych ustawieniach graficznych. Od strony dźwiękowej też nie było rewelacyjnie. Dźwięki wystrzałów nie były tak dokładne, aby tylko za ich pomocą móc zlokalizować przeciwnika.

Podsumowując, Nether: The Untold Chapter to spore rozczarowanie i produkt niewart swojej ceny.

Może jeśli to naprawią, to będzie warto w to grać, ale z tego, co obserwowałem na serwerach to gra i tak praktycznie nie żyje. Ostatnio jak patrzyłem w wyszukiwarkę serwerów, to znalazłem około 100 graczy. Trochę mało.

Nether: The Untold Chapter - dobry pomysł na survival, ale kiepskie wykonanie
Plusy
  • Ciekawy klimat
  • System frakcji
  • Dobrze zaprojektowana mapa
Minusy
  • Cała warstwa techniczna gry
  • Brak czatu lokalnego
  • Brzydka oprawa graficzna
5Ocena