Czas – start! Odliczanie dni do premiery Metro Exodus uważam za rozpoczęte. W końcu do 15 lutego pozostało już naprawdę niewiele czasu. Nie będę ukrywał, iż jest to jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie tytułów w pierwszym kwartale obecnego roku. W związku z tym nadzieje, jak i oczekiwania, są naprawdę spore. Poniższy tekst jest więc swoistą zapowiedzią gry, w którą zagramy już 15 lutego na PC, PS4 oraz Xbox One.

Stary znajomy

W grze po raz kolejny wcielimy się w rolę Artema – jedną z niewielu osób ocalałych po wojnie atomowej, która dotkliwie zmieniła wcześniejszy ład. 2036 rok nie rozpieszcza ocalałych, co skutkuje opuszczeniem podziemnych korytarzy. Bohater wraz z żoną oraz innymi postaciami postanawia wyjść na powierzchnię. Wszystko w imię szczytnej idei, jaką jest pomoc ludziom, którym udało się przeżyć. Naturalnie, droga nie będzie usłana różami, w związku z czym przyjdzie nam się zmierzyć z hordami mutantów. Na drodze spotkamy również przedstawicieli wrogich frakcji.

Nowa miejscówka

Jak wspomniałem, w Metro Exodus opuścimy podziemia i poznamy nowy, apokaliptyczny świat. Jest to informacja o tyle dobra, iż możemy spodziewać się rozległych terenów, których rozbudowanie powinno umożliwić nam wielogodzinną eksplorację. To z tym elementem wiążę największe nadzieje – choćby częściowe rozbudowanie i otwarcie świata ma szansę sprawić, iż gra zyska dodatkowy atut. Powierzchnia nie okaże się jednak terenem łaskawym i przyjaznym dla przedstawicieli ocalałych. Wręcz przeciwnie, na każdym kroku możemy spodziewać się niespodzianek oraz utrudnień, przez co należy rozumieć spotkania z całymi masami zróżnicowanych przeciwników.

Spore nadzieje wiążę również z faktem, iż nasze decyzje i postępowania mają znacząco wpływać na sposób rozgrywki. Fakt, w wielu obecnych tytułach jest to swoisty standard, jednakże szczerze wierzę, iż Metro Exodus może zaoferować nam w tym temacie niejedną sporą niespodziankę.

W zapowiedzi gry nie może oczywiście zabraknąć zwiastuna, który ukazuje możliwości zbliżającego się tytułu. Wideo zachwyca grafiką i pozwala wierzyć nam, iż 15 lutego dostaniemy w swoje ręce pełnowartościowy produkt. Z pewnością gra wpłynie na niejedną zarwaną noc. Czekam na to z niecierpliwością!

Podobne posty