Podobno świadome śnienie jest ciekawym doświadczeniem. Nie wiem, nigdy tego nie doświadczyłem, aczkolwiek słyszane opowieści często było ciekawe. Nie inaczej jest też i w Lucid Dream, w którym mała dziewczynka szuka sposobu, aby uratować swoją mamę przed chorobą. Przygoda ta pełna jest niebezpieczeństw i trudnych zagadek, a sama fabuła potrafi zatrzymać nas przy komputerze na długie godziny. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

Słowem wstępu

Lucid Dream to wyprodukowana przez rodzime studio Dali Games gra przygodowa, która jak sama nazwa wskazuje, opowiada o świadomym śnieniu. Gracz wciela się w Lucy, czyli niepełnosprawną dziewczynkę, która szuka sposobu na uratowanie swojej mamy przed chorobą. Jako iż największą bronią dziecka jest jego wyobraźnia, to Lucy szybko przenosi się do świata snu, w którym przeżywa bardzo interesujące przygody.

W trakcie swojej podróży Lucy spotka Onejromentę, Zegarmistrza światła czy też anioła Metatrona. Sama gra jest klasyczną przygodówką z gatunku point’n’click stawiającą przed graczem wiele, często bardzo trudnych zagadek.

To nie jest łatwa przygodówka!

W Lucid Dream dostępne są 3 poziomy trudności, które różnią się ilością podpowiedzi, wyróżnieniem przedmiotów, z którymi można wejść w interakcję oraz ograniczeniem rozmiaru kursora oznaczającego interakcję. Grałem na najniższym poziomie trudności, ale jednak nadal miałem problemy. Do podpowiedzi się nie przyczepię, ponieważ były bardzo przydatne, jednak już mogę się przyczepić do podkreślenia przedmiotów. Jak na najniższy poziom to te podkreślenia nie były jakoś mocno widoczne. Często przedmiot znajdowałem dopiero po kilku minutach krążenia po lokacji. Rozumiem, że gra ma być trudna, ale w mojej opinii na najniższym poziomie powinno być łatwiej.

Duży zarzut mam w stronę kursora, który w mojej opinii jest mało precyzyjny. Logicznie patrząc na schematy – jeśli widzę drzwi to powinienem wejść w interakcję z nimi zwyczajnie na nie klikając. Rozumiem utrudnienie, które zmuszało mnie do szukania klamki, ale patrząc na to jak bardzo niektóre przedmioty są mikroskopijne to nie nazwałbym tego dobrym rozwiązaniem. Szczególny problem miałem w ciemnej lokacji, w której musiałem znaleźć konkretne miejsce kursorem by móc przejść obok. Przez 5 minut siedziałem i zastanawiałem się o co chodzi – czy może nie przegapiłem jakiejś zagadki, przez którą nie mogę opuścić pomieszczenia.

Pochwalić mogę jednak oprawę audio-wizualną. Grafika jest na solidnym poziomie jak na grę, która odpaliła mi bez zarzutu na zintegrowanej karcie graficznej w laptopie. Lokacje często zachwycały i screeny chciałem robić wręcz co chwilę. Również i muzyka dostarczała świetnych wrażeń. Wprawdzie żadnego z utworów nie odpalę sobie chociażby do pisania tej recenzji, ale jako nadawacz klimatu zdecydowanie pasowała idealnie.

Myśl!

Wrócę do tematu samych zagadek. W mojej opinii były bardzo dobrze zrealizowane. Ich rozwiązanie wymagało dużo główkowania, a same podpowiedzi były z jednej strony bardzo pomocne, a z drugiej nadal pozostawiały graczowi duże pole do myślenia. Dzięki temu nie czuło się, że przechodzi się grę będąc prowadzonym za rączkę. Przyczepić się też nie można do ilości przedmiotów, z którymi można było wchodzić w interakcję, a także do ekwipunku, który był bardzo przejrzysty. W Lucid Dream znajduje się 13 poziomów, a samo przejście gry zajęło mi około 5 godzin.

Piękna opowieść

Główną siłą Lucid Dream jest jednak przesłanie. Nie chcę tutaj za dużo mówić, więc tylko wspomnę, że coś mi wpadło do oka pod koniec gry. Zdecydowanie warto poznawać fabułę, ponieważ przez cały czas opowieść interesująca, a im bliżej końca jest tym bardziej tajemnicza i fascynująca. Pod tym względem jedyne do czego mogę się przyczepić to zakończenie – przyszło z zaskoczenia. Kilka bardzo ważnych dialogów i koniec. Byłem bardzo zaskoczony, ponieważ według mnie był potencjał na trochę więcej linijek tekstu, skoro gra dotykała tak ważnego problemu, którego oczywiście nie zamierzam zdradzać.

Problem mam jeszcze z warstwą techniczną gry. Kiedy odpaliłem grę na moim głównym komputerze, na którym korzystam z rozdzielczości 2560×1080, to gra zwyczajnie odpaliła się w oknie. Rozumiem, że nie jest to optymalna rozdzielczość dla przygodówek i pojawienie się okna jest zrozumiałe, ale tego okna w żaden sposób nie byłem w stanie przesunąć. Tego już nie zrozumiem, przez co przeniosłem się na granie na laptopie. No i czasem gra lubiła wyrzucić mnie do pulpitu, ale na szczęście po każdej interakcji zapisywany był jej postęp, więc nie było to aż tak denerwujące.

Podsumowanie

Lucid Dream to świetna i wymagająca gra przygodowa, którą warto poznać. Porusza ona bardzo ważny problem związany z ludzką psychiką, a przy okazji jest piękną i wciągającą opowieścią. Rozwiązywanie zagadek daje dużo satysfakcji, jednak odradzę Lucid Dream tym, którzy szukają łatwej gry skupiającej się tylko na poznaniu opowieści.

Grę możecie zakupić na Steam:
https://store.steampowered.com/app/773090/Lucid_Dream/

Lucid Dream - recenzja
Plusy
  • Interesująca fabuła
  • Świetny klimat
  • Angażujące zagadki
Minusy
  • najniższy poziom trudności wcale nie jest tak łatwy
8ocena