Życie w wielkim bucie nie należy do najprzyjemniejszych. Wieje, śmierdzi, a dziesiątki rodzeństwa nie pomagają w napełnieniu brzucha. Dlatego kiedy tajemniczy jegomość pojawia się w waszym bucie i proponuje adopcje Ciebie i twojego bliźniaka, nie zastanawiasz się długo. Żegnaj śmierdzący bucie. Witaj żywocie na farmie!

Kynseed to kolejny indyk, który sięga po model zabawy znany z Harvest Moon’a.

Historia przeniesie nas do zalesionego Quill, które aż tętni życiem. Pełno tam wioseczek, kopalni, rzeczek i tym podobnych widoków. Wszystko to stoi dla nas otworem i zachęca do eksploracji, w przerwie od zajmowania się gospodarstwem. Gra mocno bazuje na folklorze anglosaskim. Przyjdzie nam spotkać wiele mitycznych stworzeń, takich jak Fae, smoki czy nieumarli. Całość zabawy kręci się jednak wokół przysłów, które porozrzucane po świecie, pomogą nam nakreślić fabułę i losy świata. Zwracajcie na nie bacznie uwagę, bowiem drzemie w nich starożytna potęga.

Sama gra to symulator życia w fantastycznym świecie.

Dostajemy ogromną piaskownicę z masą przeróżnych bohaterów niezależnych. Co istotne, każdy z nich ma swój charakter i cel w życiu. Jest to ważne, bowiem w tytule liczy się mocno upływ czasu. Jeśli nie będziemy ostrożni, to nasze wirtualne życie przecieknie nam przez palce. A mamy tutaj na czym zatracać czas – nie tylko czeka na nas gospodarstwo, ale też cała masa innych przygód. Lokalne kopalnie zamieszkują straszliwe bestie, kowal szuka pomocnika, a karczmarzowi przydała by się dodatkowa para rąk do pracy. Ogranicza nas nasza wyobraźnia. I wciąż trwający proces rozwoju gry.

I tutaj natrafiamy na największy problem Kynseed – gra wciąż ma długą drogę przed sobą.

Otrzymaliśmy porządne fundamenty – piękną grafikę, świetne udźwiękowienie, otwarty, żywy świat – ale wciąż brakuje produkcji głębi. Ta jednak budowana jest kolejnymi aktualizacjami, które w wyraźny sposób rozbudowują świat. Produkcja przechodzi ciągłe zmiany, a ostatnio wypuszczony Early Access był prawdziwym krokiem milowym.

Co należy rozwinąć? Oprócz contentu, warto by było rozbudować walkę, bo póki co po prostu jest. Relacje z NPC mogły by być znacznie głębsze – aktualnie postać nas lubi, albo nie. No i brakowało mi opcji rozbudowy farmy, ale jestem pewny, że to zostanie dodane w niedalekiej przyszłości.

Kynseed to w obecnej formie obietnica – obietnica czegoś pięknego.

Jeśli chcecie wesprzeć twórców, to warto pomyśleć nad zakupem Early Accessu. Jeśli zaś nie lubicie zabawy w niedokończone produkty, to dodajcie Kynseed do listy życzeń. Zapewniam, że warto.

dziękujemy gog.com za udostępnienie kopii gry do testów!

Podobne posty