Zło wcielone! Niesprawiedliwość! Rozdzielić serwery! Te właśnie hasła zazwyczaj słyszymy, gdy ktoś wspomina o myszy i klawiaturze do konsoli. Postanowiliśmy sprawdzić, czy wszelkie obawy związane z „zagładą konsolowych graczy” mają swoje potwierdzenie w rzeczywistości?

TAC:PRO

Do testów wybraliśmy produkt firmy Hori. TAC:PRO to najdroższe i, według producenta, najprecyzyjniejsze urządzenie będące alternatywą dla pada. Zestaw składa się z małego urządzenia imitującego klawiaturę oraz z samej myszy. Zacznijmy od rozpakowania. Produkt dotarł do nas ładnie zabezpieczony miękką gąbką. HORI ponownie sprawia pozytywne wrażenie jeśli chodzi o jakość produktu i o zabezpieczenie sprzętu. Konfiguracja urządzenia jest banalna i sprowadza się do podłączenia myszki do klawiatury, a jej samej — do konsoli. Nie mamy tutaj możliwości bezprzewodowego podłączenia, ale dzięki długiemu kablu nie powinniśmy mieć żadnych problemów z podłączeniem klawiatury.

To jak sprzęt będzie leżał w naszych dłoniach, zależy oczywiście od nich samych. Na szczęście, w przypadku klawiatury mamy możliwość regulowania jej długości. Sam mam długie palce i ustawienie jej na maksymalny rozmiar było idealne. Ręka leżała mi znakomicie, a ja nie miałem żadnych problemów z wciskaniem poszczególnych klawiszy. Chwali się też to, że podstawowe ustawienia urządzenia zawierają rozłożenie klawiszy znane z PC’towego grania. Ich działanie możemy dobrowolnie edytować za pomocą oprogramowania możliwego do pobrania z Internetu. Konfiguracja jest banalnie prosta i nie powinna przysporzyć żadnych problemów. Z boku urządzenia znajduje się panel wyświetlający aktualne dpi myszki lub ustawienia do drobnych konfiguracji. Cała klawiatura jest podświetlana czerwony kolorem. Postacią możemy sterować za pomocą „WSAD’u” lub gałki znajdującej się z boku urządzenia. W obu przypadkach działa to bardzo sprawnie. Nie zabrakło również touchpada, którego brak doskwierał w kierownicy od tego producenta. Małe gumki znajdujące się na spodzie klawiatury bardzo mocno trzymają ją do powierzchni i nie ma mowy o ruszaniu się urządzenia.

Jeśli chodzi o mysz. Tutaj wydaje się, że delikatnie ona nie pasuje. Jej wykonanie odstaje od klawiatury, ale nie oznacza to, że źle się na niej gra. Spora możliwość zmiany dpi jest tutaj mocnym plusem, a sam gryzoń działa również jako oddzielna zwykła mysz, gdy podłączymy ją do komputera. Moja opinia o celności myszy poprawiła się nagle. Początkowo miałem wrażenie, że zdarza się, iż celownik lekko ruszał się, gdy starałem się celniej trafić w przeciwnika. Jednak wystarczyła jedna aktualizacja myszy za pomocą komputera i mysz stała się o wiele precyzyjniejsza. Kupując TAC: PRO powinniśmy pamiętać, aby aktualizować urządzenie. Update zdecydowanie poprawił stabilność myszy i umożliwił przyjemniejszą grę.

Testy w grach

Zestaw postanowiłem przetestować w różnych grach, aby sprawdzić, czy pomimo napisu „for fps” na pudełku, można ogrywać inne tytuły.

Call of Duty: Infinite Warfare

Zacząłem od gry, w której co nieco umiem ugrać, ale nigdy nie powiedziałbym, że jestem bardzo dobry. Gdy już skonfigurowałem czułość myszy i zacząłem lepiej radzić sobie z klawiaturą, osiągałem wyniki identyczne jak na padzie. Wydawało mi się ciągle, że to ja mam tu przewagę i powinienem kosić wszystkich jak leci, ale rzeczywistość okazała się inna. Doświadczeni gracze robili ze mną co chcieli i nawet moja lekko poprawiona celność niewiele tutaj poradziła. Grało mi się za to tak samo przyjemnie, jak na padzie.

Call of Duty: Black Ops 3

Widząc, że doświadczeni gracze w IW ogrywają mnie swoim stażem, postanowiłem udać się na mapy, które znam tak dobrze, jak własną kieszeń. Tutaj to ja byłem predatorem skaczącym od ściany na ścianę i szybko ściągającym wrogów. Mysz dodawała mi precyzji i gra rzeczywiście stała się łatwiejsza. Ale ponownie — nie powiedziałbym, że była to przewaga na tyle duża, ażeby odpowiednio ćwicząc nie można było osiągnąć tego samego na padzie. I tak zdarzały się osoby lepsze ode mnie.

Battlefield 4

Tytuł, w którym mapy znam, ale nigdy nie poświęcałem mu tyle czasu, aby osiągnąć jakieś wybitne umiejętności. Ot, wpadałem do BF’a rozegrać parę meczów. Czy TAC:PRO magicznie zrobił ze mnie „prosa”? Nic z tych rzeczy. Grało mi się tak samo i wtedy dotarła do mnie myśl, która odnajdziecie w dalszej części tekstu.

Enigmatis: The Ghost of the Maple Creek

HOPA! Czy tytuł spokojny, w którym za pomocą kursora odnajdujemy ukryte przedmioty i rozwiązujemy zagadki da się ogrywając na TAC:PRO? A da się. I jest to bardzo przyjemne. Wystarczy lekka konfiguracja klawiszy i możemy grać. Myślę, że wybierając działania danych klawiszy jesteśmy w stanie dostosować urządzeni do wielu gier. Ogrywanie strategi na myszce na pewno będzie łatwiejsze i jak najbardziej możliwe.

Podsumowanie

Odpowiedzmy zatem na pytanie, które zadaje sobie wielu. Czy zestaw mysz + klawiatura to apokalipsa dla padów? Od teraz wiem, że nie. Wiele zależy tutaj od naszych umiejętności. Gdy znamy mapy i taktyki bez problemu poradzimy sobie z graczem z takim zestawem. Umiejętności właścicieli TAC: PRO nie staną się magicznie lepsze o kilka rang. Wybór pad/mysz sprowadza się tylko do jednego — co preferujemy. Nikt tutaj nie będzie miał specjalnej przewagi i wszelkie histerie pt. „ON NIE GRA NA PADZIE” nie powinny mieć miejsca.

Czy jeżeli zatem wolimy grać za pomocą klawiatury i myszy, powinniśmy wybrać TAC: PRO? W mojej opinii to świetny zestaw, który posiada ogromne możliwości konfiguracyjne klawiszologii oraz kształt, który dobrze leży w dłoniach. Zastanawiam się natomiast czy cena urządzenia nie jest zbyt wysoka, ale mając w pamięci to, ile kosztują profesjonalne urządzenia Razer’a (a TAC: PRO od HORI również należy zaliczać do tego typu urządzeń) – nie powinniśmy narzekać.

O Autorze

Ktoś musi tu bałaganić, żeby ktoś mógł sprzątać.