Podczas ogrywania najnowszej przygody, dodanej do gry po premierze dodatku „Wybawcy Uldum” narzekałem na formułę rozgrywki. W końcu było to kolejne rozszerzenie, dodające do gry to samo w nieco zmienionej formie. Nie mogę tego jednak powiedzieć o Hearthstone Battlegrounds, czyli najnowszym trybie gry, który okazał się prawdziwym powiewem świeżości.

Battlegrounds to tryb gry opierający się o mechaniki rozgrywki autobattlerów.

Podczas rozgrywki zadaniem gracza nie jest kontrolowanie stronników na planszy, a jedynie dobieranie ich w taki sposób, aby na ograniczonym polu Hearthstone’owego boarda utworzyć jak najpotężniejszą bandę. Obecnie tryb opiera się głównie na rozwijaniu synergii pomiędzy znanymi już w świecie gry rodzajami stronników. Możemy zatem korzystać z synergii murlocków, mechów czy bestii, budując jak najsilniejszy stół w oparciu o archetypy tych kart. W jaki jednak sposób rozpocząć budowę stołu?

Nowa formuła w starych szatach

To wyjaśni wam profesjonalnie przygotowany samouczek, do którego przejścia zachęcam każdego. Pokrótce jednak – rozgrywka opiera się na krótkich sekwencjach automatycznych walk, przedzielonych między sobą wizytami u dobrze już znanego graczom Karczmarza Boba. Przed każdą potyczką dostosowujemy swój deck, korzystając z dość skromnego budżetu. Karczmarz proponuje nam kilku stronników – każdy z nich kosztuje tę samą ilość waluty – a my możemy wybierać pomiędzy przetasowaniem stołu, zatrzymaniem go na następną potyczkę, lub ulepszeniem karczmy, pozwalającym uzyskać lepsze karty.

Na start dokonujemy wyboru jednej z kilku, losowo przydzielanych, klas, różniących się od siebie umiejętnościami wpływającymi na stan stołu. Jest tutaj też kilka pomniejszych mechanik, takich jak poszukiwanie 3 takich samych stronników, aby połączyć go w jeden potężniejszy wariant, otrzymując przy tym dodatkowe bonusy.

Nowy tryb dostarczył mi… Sporą dawkę nostalgii

Czy Hearthstone Battlegrounds przyniosło mi dużo frajdy? Jak najbardziej. Tryb stanowi spory powiew świeżości do formuły gry, a jego prostota i beztroska atmosfera towarzysząca rozgrywce przeniosła mnie na chwilę do czasów, kiedy Hearthstone był jeszcze w becie. I każdy, kto grał w tamtym okresie wie zapewne, że jest to duży komplement.

Mam jednak pewne obawy co do żywotności tego trybu – pierwsze parę partii jest bowiem świetne, szybko zaczynamy jednak zauważać, że rozgrywka kręci się wokół wykorzystania jednego z zaledwie kilku dobrze działających schematów. Pozostaje mieć nadzieję, że wraz z postępem biegiem czasu tryb ten będzie ewoluował, chociażby poprzez rotację kart.

Do Hearthstone Battlegrounds dostęp mają na razie jedynie gracze posiadający jeden z dwóch pakietów preorderowych nadchodzącego rozszerzenia – Wejścia Smoków.

Open beta, dostępna dla wszystkich graczy ma się pojawić 12 listopada 2019 roku.