Premiera postapokaliptycznej gry przygodowej w pixel-artowym stylu, Don’t Escape: 4 Days in a Wasteland odbędzie się już 11 marca 2019 roku. Owoc ciężkiej pracy tylko jednej osoby, polskiego dewelopera skrywającego się pod pseudonimem Scriptwelder, został m.in. nagrodzony w konkursie FreeGalaktus 2017.

W Don’t Escape: 4 Days in a Wasteland gracze wcielą się w postać Davida, samotnego ocalałego walczącego o przetrwanie po nieznanym kataklizmie.

Ten doprowadził do przełamania księżyca Ziemi na pół. Efektem katastrofy jest zniszczenie środowiska i zdziesiątkowanie populacji naszej planety. David, aby przetrwać każdą kolejną noc, musi dbać o fortyfikacje opuszczonego domu, który uchroni go przed śmiertelnymi zagrożeniami. Nawiedzany przez tajemnicze sny, chce poznać prawdę o apokalipsie. Produkcja zawdzięcza swoją nazwę popularnej serii gier przeglądarkowych stworzonych wcześniej przez Scriptweldera – Don’t Escape. W przeciwieństwie do tamtych typowych escape-roomów, celem zabawy nie jest tu ucieczka, lecz zabezpieczenie swojej kryjówki przed zbliżającym się zagrożeniem.

W kolejnych rozdziałach gracze zmierzą się z różnymi niebezpieczeństwami czyhającymi na głównego bohatera.

Pokonanie ich będzie wymagać wykorzystania znalezionych przedmiotów i rozwiązania przemyślanych zagadek. Każdy etap można ukończyć na kilka różnych sposobów, co zachęca do wielokrotnego przechodzenia gry. W trakcie zabawy przyjdzie nam stawić czoła m.in. trującym gazom, gigantycznym pająkom lub ekstremalnej temperaturze.

Don’t Escape: 4 Days in a Wasteland czerpie pełnymi garściami z klasycznych produkcji point & click, wplatając w nie jednocześnie elementy typowe dla gier z gatunku survival. Czas w ciągu dnia płynie nieubłaganie i David musi rozważnie decydować, jakie podjąć kolejne kroki, gdyż każda czynność kosztuje go cenne minuty. Czy uda mu się nie zmarnować ani sekundy i przetrwać tytułowe cztery dni na pustkowiu? Przekonamy się już 11 marca.

Podobne posty