FIFA 17 – odgrzewany kotlet czy jednak coś nowego? Podsumowanie wersji demo

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moja opinia jest wyrażeniem moich emocji i bazuje na jakiś 2 godzinach spędzonych w grze. Jeśli z czymś się nie zgadzasz, zapraszam do dyskusji.

Kilka dni temu pojawiło się nowe demo prezentujące możliwości FIFA17. Nowa FIFA oparta jest na silniku Frostbite, na którym został oparty również Battlefield – tej zmiany obawiałem się najbardziej. W końcu zmiana silnika jest powiązana z milionem różnych rzeczy takich jak: dynamika rozgrywki, grafika, wydajność, fizyka w grze i wiele wiele wiele innych czynników.

Więc co się zmieniło?

Dynamika – gra się o wiele bardziej energicznie, piłka lata szybciej, zawodnicy biegają żwawiej i widać przyspieszenie o wartości 90+. Stałe fragmenty gry? Najbardziej wyróżniają się, mimo wszystko karne i rzuty rożne – w obu przypadkach można powiedzieć, że piłka w końcu leci tam gdzie gracz chce, a nie żyje własnym życiem. Nowy system karnych jest straszny i będzie wymagał pewnie kilku godzin żeby robić to, co robiło się w poprzednich wersjach gry. Jestem natomiast pod wrażeniem nowego stylu rozgrywania rzutów rożnych. O ile, w poprzednich Fifach wiedziałem jak mniej więcej posłać piłkę i ⅕ rzutów rożnych faktycznie kończyła się golem, tak teraz mogę rozegrać piłkę tak jak chcę, leci tam gdzie chcę. Daje to ogromne możliwości dla tego stałego fragmentu gry.

Zmieniła się też inteligencja komputerowego gracza, dzięki czemu obrońcy nie rozbiegają się jak dzieci po dzwonku na przerwę, co może sprawić, że stanie się to wielką zaletą tej wersji. Zmiana najprawdopodobniej dotknęła też bramkarzy – kiedyś wychodząc sam na sam wystarczyło puścić tzw “szczura” po ziemi, który wpadał praktycznie zawsze – teraz wyłapują tego typu piłki bez większego problemu. Jeśli jesteśmy już przy strzałach – strasznie, ale to strasznie często obijam słupki – to aż niespotykane…

No i chyba to co budzi największe emocje – nowy tryb gry. No ale czy to faktycznie taki nowy i nietypowy? Pamiętam coś podobnego z FIFy 11, wtedy nazywało się to „Zostań gwiazdą”. Można było tam stworzyć swojego własnego zawodnika, nadać mu imię i nazwisko, zespół w którym będzie grać lub wybrać zawodnika z danego zespołu. Wtedy mogliśmy wybrać grę tylko nim albo sterować całym zespołem.

Teraz wygląda na to tak, że jest to rozbudowanie tamtego trybu, a w niektórych miejscach nawet ograniczanie? Wygląda na to, że nie będzie można zmienić jego imienia i nazwiska, a przecież kto z nas nie chciałby zapisać się w historii Premier Leauge? Nie będzie można też wybrać zespołu w którym chce się zagrać – a dla mnie, jako fana Chelsea i kogoś kto nie za bardzo przepada za United, jest to taki delikatny policzek od EA. Jednak samo prowadzenie kariery zawodnika, możliwość wybrania jego zachowań, które znowu w moim przypadku, nijak nie pasują do tego jakbym ja chciał się zachować – wydają się na tyle ciekawe, że będę w stanie się przemóc i wygrać jakieś znaczące trofeum dla United.

Reasumując, z niecierpliwością czekam na nową Fifę, której premiera już za 2 tygodnie. A jeśli sami nie jesteście przekonani, poczekajcie na pełną recenzje która dla Was napiszę.

PS. “Wkrótce” pojawi się nowa wersja platformy FUT na stronie EA – więc czekajcie z niecierpliwością, a może dzięki temu uda się wam zarobić kilka ekstra monet przed oficjalnym startem gry!

O Michał Foksa

Z zawodu tester oprogramowania. Prywatnie fan londyńskiej Chelsea. Dodatkowo fascynuje mnie terrarystyka oraz sporty walki. Gram od czasu do czasu - głównie z powodu wybrednego gustu (i braku czasu)

Sprawdź też

Ghost Recon: Wildlands (PS4) – pierwsze wrażenia

8 marca miała miejsce polska premiera kolejnej gry Ubisoftu z serii Tom Clancy’s Ghost Recon. …