Two Point Hospital to jedna z przyjemniejszych niespodzianek ostatnich lat, jeśli chodzi o strategie ekonomiczne. Wydany 30 sierpnia 2018 roku na komputery osobiste tytuł z miejsca stał się hitem sprzedażowym, będąc godnym następcą Theme Hospital, którym zresztą twórcy się inspirowali. Teraz Two Point Hospital dostępne jest również na konsolach i przyjrzeliśmy się działaniu tej gry na Nintendo Switch.

To, co cechuje Two Point Hospital to prostota połączona ze skomplikowaniem.

Tytuł w swoim założeniu jest banalny i nawet kompletni laicy sprzętowi powinni być w stanie dobrze się tutaj bawić. Im jednak dalej, tym poziom stawianego wyzwania rośnie. Jeśli więc chce się wypełniać wszystkie zadania na trzy gwiazdki, to w niektórych lokacjach trzeba się sporo napracować i kontrolować wiele czynników, mających wpływ na efektywność działania szpitala. Tutaj rodziła się moja pierwsza obawa — czy na kontrolerze będzie mi się grało wygodnie? Pograłem już trochę na PC i korzystanie z myszy było bardzo przyjemne. Wiedziałem jednak, ile elementów trzeba jednocześnie kontrolować i miałem obawy co do intensywności gry. Odpalając wersję na Switcha czekało mnie porzucenie przyzwyczajeń.

Jednak nie grało się źle.

Trochę czasu mi zajęło swobodne przemieszczanie się między kolejnymi zakładkami, niektóre procesy nadal zajmują mi stanowczo zbyt dużo czasu, ale po przegraniu kilku godzin muszę przyznać, że gra się dobrze. Niektóre elementy interfejsu można było wykonać inaczej, ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle. Żałuję tylko, że nie wykorzystano dotykowego panelu Switcha.

Trochę zarzutów mam co do działania gry, jednak nie uważam ich za jakieś mocno przeszkadzające w rozgrywce. Ekrany wczytywania trwają chwilę, raz nawet byłem zmuszony do restartu gry. Zdarzały się też okazyjne spadki klatek, jednak na szczęście nie występowały tak często, by mnie to jakoś irytowało. Jeśli chodzi o oprawę graficzną to widać delikatny downgrade w stosunku do wersji na PC. Nie przeszkadza to jednak w czerpaniu przyjemności z rozgrywki. Znajdujące się w recenzji screeny pochodzą z wersji uruchomionej w trybie przenośnym.

To jedna z tych gier, których potencjał dostrzegłem na komputerze, jednak nie chciało mi się spędzać w niej zbyt dużo czasu, siedząc przy biurku.

Gra ta nadaje się idealnie do odpalenia, gdy trzeba chwilę na coś poczekać albo po prostu, gdy wychodzimy z domu. Chociaż trzeba też uważać, tytuł ten potrafi również wciągnąć na długie godziny. Nintendo Switch doczekało się fenomenalnej strategii ekonomicznej i tak naprawdę jakbym miał się do czegoś przyczepić jakoś mocniej, to do braku DLC Off the Grid. Jak zapewniają jednak deweloperzy, jego pojawienie się na konsolach to tylko kwestia czasu. Nie pozostaje mi więc nic innego jak życzyć wam miłej zabawy w Two Point County.