Gry oferujące wspólną zabawę na jednym ekranie w dalszym ciągu należą do rzadkości. Przekonuję się o tym, przeglądając różnego rodzaju komentarze lub serwisy, w których często ktoś zadaje pytanie dotyczące tytułów, przy których mógłby spędzić czas w gronie najbliższych.

Moving Out sprawdzi się w tym doskonale, zarówno jako gra przeznaczona dla młodszych odbiorców, jak i dla tych, którzy chcieliby pograć w gronie znajomych. Kreskówkowa grafika oraz przejrzyste zasady pozwolą każdemu w mgnieniu oka odnaleźć się bez problemu w tej produkcji. Jeśli więc szukacie pozycji, która umili wam wspólnie spędzone chwile, to ten tytuł musi was zainteresować. Uprzedzam tylko by nie korzystać z jej porad w trakcie prawdziwej przeprowadzki!

Do wyprowadzki, gotowi, start!

Przenosiny nigdy nie należą do łatwych rzeczy. Miliony przedmiotów, meble niemieszczące się w przejściach i obawa o to, byśmy nie uszkodzili zabytkowego wazonu. Mimo to, Moving Out opiera się w swoich podstawach na bardzo prostej koncepcji. Naszym głównym i jedynym zadaniem jest przeniesienie w określonym czasie obiektu z punktu A do punktu B, twórcy natomiast próbują nam to jak najbardziej utrudnić.

Oto cała zabawa i choć wydaje się ona prosta, to już na pierwszych etapach napotkamy różnego rodzaju trudności, które z czasem będą się tylko nawarstwiać. Początkowo wyzwaniem może być przeniesie zwykłej narożnej sofy przez wąskie drzwi, następnie przeszkadzać będzie nam grasujący po okolicy duch lub lawa, która lada moment może się pojawić. Moving Out z pewnością nie jest stworzona, z myślą o samotnej rozgrywce. Nie będę wspominać ile radości lub straty nerwów dostarcza wspólne granie, ale nawet mechaniki przygotowane przez twórców sugerują nam kooperację.

We dwójkę możemy na przykład rzucać większymi obiektami przy odpowiedniej koordynacji lub pomagać sobie przerzucając przedmioty. Warto wspomnieć jeszcze, że nie samo wyniesie przedmiotów czyni nas zwycięzcami. Dodatkowo musimy je jeszcze odpowiednio umieścić w podstawionym pojeździe, którego wymiary mogą nam mocno utrudnić całą operację. Nie musicie za to martwić się o stan zabranych przedmiotów, jeśli więc najkrótszą drogą będzie wyrzucenie telewizora przez okno, śmiało, zróbcie to.

Nie tylko dla niedzielnych graczy

Moving Out może stanowić wyzwanie nawet dla najbardziej zgranych par, które ukończyły w swoim życiu nie jeden podobny tytuł. Gra za ukończenie etapu w określonym czasie nagradza nas złotym, srebrnym lub brązowym medalem i choć samo jego ukończenie nie powinno sprawić nikomu większego problemu to zdobycie złota już z pewnością może. Dlatego by osiągnąć jak najlepszy wynik trzeba bardzo dobrze przeanalizować całą mapę, przedmioty, które musimy wnieść, określić ich kolejność i ułożenie w pojedźcie. Samo to nie gwarantuje jednak z góry sukcesu.

Od graczy wymagany jest dodatkowo odpowiedni refleks, który umożliwi przeskakiwanie między dziurami lub wymijanie pędzących samochodów. Plansze ponadto zawierają w sobie czasami drobne zagadki logiczne, takie jak przyciski aktywujące drzwi lub taśmociągi kręcące się w różnych kierunkach. Jeśli natomiast samo ukończenie etapu oraz zdobycie złotego medalu to dla was za mało, to na każdej z map czekają dodatkowe cele bonusowe. Odkryjemy je jednak dopiero po pierwszym ukończeniu danej planszy i stanowią one opcjonalne wyzwania, które czasami mogą się nawet wykluczać. Napotkamy przykładowo etap, który będzie wymagać od nas ukończenia go, nie niszcząc żadnej z szyb oraz przejście go w sposób polegający na nie zniszczeniu wszystkich okien w domu. Wymusza to na graczu ukończenie wiele razy tego samego etapu na różne sposoby, jednak w zamian twórcy przygotowali dla nas coś ekstra.

To jeszcze nie wszystko

Za przeprowadzenie wyprowadzki w szybkim tempie oraz spełnienie celów bonusowych Moving Out oferuje nam dostęp do kilkunastu specjalnie stworzonych plansz, które odbiegają od standardowej rozgrywki. Jest to miłe urozmaicenie, które pozytywnie potrafi zaskoczyć pomysłowością autorów. Szkoda tylko, że w grze nie znajdziemy żadnego trybu imprezowego, rywalizacji lub wyzwań, w efekcie czego pozostaje nam wyłącznie główna kampania, której na szczęście nic nie mogę zarzucić. Składa się ona z 30 etapów, połączonych ze sobą luźno fabułą.

Humor oraz kreskówkowa oprawa graficzna idealnie wpasowują się w grę przeznaczoną dla kilku osób. Dodatkowo każdy gracz musi na początku wybrać jedną z kilku postaci, w którą się wcieli, wybór ten nie ma jednak żadnego wpływu na rozgrywkę, a kolejne postaci odblokowujemy wraz z postępami w grze.

Moving Out stanowi świetny produkt, który z pewnością zadowoli każdego, kto szuka ciekawego tytułu do wspólnego grania.

Jeśli przypadły wam do gustu gry pokroju Overcooked lub Tools Up! to i z tym tytułem spędzicie wiele miłych chwil. Pamiętajcie, tylko aby uzbroić się w dużo cierpliwości i dobrego humoru, co jest niezbędne, by dobrze bawić się podczas tej kooperacyjnej rozgrywki.

P.S. Uważajcie na szczury pakunkowe!

Recenzja Moving Out - Wyprowadzka totalna
plusy
  • Rozgrywka dająca masę frajdy
  • Przemyślane i rozbudowane poziomy
  • Kooperacja wymagająca dobrej współpracy
minusy
  • Niewiele możliwości personalizacji postaci
  • Brak dodatkowych trybów poza główną kampanią
8ocena