Hatsune Miku to postać kultowa dla wszystkich fanów muzyki vocaloidowej. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że zna ją każdy zainteresowany kulturą anime. Wszak nic dziwnego, utwory, w których wykorzystano tę postać, mają po kilka milionów wyświetleń na YouTube. Postać ta jest tak popularna, że odbywają się nawet koncerty, na których fani mogą zobaczyć jej hologram. Nie skłamałbym mówiąc, że sam chętnie na taki bym się przejechał. Całą tę popularność postanowiła wykorzystać firma SEGA, produkując w 2009 roku pierwszą część serii gier, Hatsune Miku: Project DIVA. Do tej pory seria doczekała się ośmiu gier głównych oraz czterech tytułów pobocznych. Najnowsza z nich ukazała się w tym roku na Nintendo Switch i to właśnie temu tytułowi się przyjrzymy.

Hatsune Miku: Project DIVA MegaMix to gra rytmiczna, w której celem gracza jest trafianie odpowiednich przycisków zgodnie z rytmem wyświetlanym na ekranie.

Zasady są proste, jednak samo zadanie już nie. Nadążanie za wszystkimi polecaniami to spore wyzwanie. Na szczęście są tutaj różne poziomy trudności, tak więc nie powinno być sytuacji, w której tytuł ten byłby dla kogoś zbyt trudny. Samo wyzwanie stawiane graczowi można opisać jako „easy to learn, hard to master”. W miarę przesłuchiwania kolejnych utworów łatwo dostrzec postęp w wykręcanych wynikach. Mam tutaj jednak drobny zarzut. Brakuje mi topki wyników w utworach. Grając z kilkoma osobami obok chciałbym mieć zapisane chociażby ich nicki w topce. Brakuje nawet porównania ze znajomymi z kont Nintendo. Nic tak nie zachęca do poprawy swoich umiejętności jak dążenie do wyprzedzenia znajomych.

Nowością w serii jest tryb Mix Mode, który pozwala na sterowanie ruchowe Joyconami.

Jego założenia są banalne, jednak przyznam, że nie przypadł mi ten tryb do gustu. Joyconami steruje się nieintuicyjnie, pracując nadgarstkiem przód/tył, a nie ręką lewo/prawo, tak jak sugerowałby ekran. Uważam to za bardzo niewygodne, przez co nie mogłem przyzwyczaić się do tego sterowania, a też odczuwałem szybko zmęczenie. Może jednak komuś się ten sposób spodobać, wydaje mi się przystępniejszy dla osób nie znających dobrze układu klawiszy na joyconie. Wszak trzeba tylko w odpowiednim momencie dobrze nakierować wskaźnik i wcisnąć jeden przycisk.

Wizualnie gra prezentuje się przyzwoicie.

Cały pomysł na Hatsune Miku utrzymywany jest w stylistyce anime i nie inaczej jest tutaj. Oprawa wizualna jest bardzo przyjemna dla oka, a muzyka brzmi bardzo dobrze. Łatwo jednak momentami się zagubić w chaosie na ekranie.

Sporo można powiedzieć o opcjach customizacji gry. Pierwszym problem z jakim się spotkałem był czymś, z czym boryka się spora część graczy. Mylił mi się układ przycisków w stosunku tych od chociażby pada od Xboksa. Po godzinie grania dałem sobie spokój z próbami przyzwyczajenia się do układu klawiszy, zamiast tego ustawiłem sobie by Y oznaczony był strzałką w lewo, a X strzałką w górę. Od razu grało mi się przyjemniej. Cieszy, że twórcy przygotowali takie proste opcje.

Skoro można zmieniać tak trywialny aspekt jak wygląd przycisków, to nie mogło zabraknąć tutaj możliwości edycji wyglądu postaci.

Do dyspozycji gracza udostępniono naprawdę sporo opcji. Poza różnymi zestawami strojów dostępne są również inne zestawy fryzur oraz akcesoriów. Dla każdej z postaci jest tego sporo, tak więc każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Warto podkreślić, że dla każdej piosenki strój dobiera się indywidualnie. Dzięki temu można łatwo dobrać charakteryzację, która najbardziej będzie nam pasowała do tego co słyszymy.

A gdy zechcemy dać jeszcze więcej pola do popisu naszej kreatywności to można będzie zajrzeć do kreatora własnej koszulki. Jest to nowość dla serii. System ten jest prosty w obsłudze, jednak przyznam, że trochę się rozczarowałem. Opcji edycji jest mało, jednak najbardziej zaskoczył mnie brak jakiejkolwiek bazy koszulek stworzonych przez społeczność. Zawsze gdy przychodziło do stworzenia czegoś w kreatorze to najbardziej lubianym przeze mnie aspektem było sprawdzanie jak odebrały to inne osoby czy sprawdzanie najpopularniejszych kreacji.

Podsumowując, Hatsune Miku: Project DIVA MegaMix Switch to przyzwoita pozycja.

Tytuł ten ma swoje wady, ale nie zmienia to faktu, że bawię się w tej grze dobrze i jeszcze wielokrotnie będę ją odpalał. To idealna pozycja na odpalanie czegoś na pięć minut, które potrafi przejść w dwie godziny. Próg wejścia dla nowych graczy nie jest wysoki, chociaż trzeba lubić japońskie vocaloidy. Szkoda tylko, że w eShop naliczyłem 6 DLC z dodatkową muzyką i 5 z dodatkowymi koszulkami. Trochę wygląda to na dojenie fanów z pieniędzy.

Recenzja Hatsune Miku: Project DIVA MegaMix - Nintendo Switch
Plusy
  • Duży wybór piosenek
  • Wygląda i brzmi bardzo dobrze
  • Dużo opcji personalizacji rozgrywki i postaci
Minusy
  • Sterowanie ruchowe mogłoby być lepsze
  • Brak wyraźnego poczucia progresu
  • Sporo DLC
7.5ocena