Postapokaliptyczny świat jest obecnie całkiem popularnym motywem w grach wideo. Najpopularniejszymi tytułami, w których jest on przedstawiony to m.in. seria Fallout, Metro, czy chociażby The Last of Us. Każda z tych gier mocno różni się od siebie sposobem przedstawiania historii, otwartością świata, czy powodem apokalipsy. Dzięki temu wszystkie z nich, pomimo podobieństwa są diametralnie różne. Nie inaczej sprawa ma się z Remnant: From the Ashes.

Z popiołów

Tytuł zadebiutował już w 2019 roku w formie wczesnego dostępu, a jakiś czas później gracze otrzymali pełną wersję. Stworzony został przez amerykańskie studio Gunfire Games. Warto wspomnieć, że są oni również odpowiedzialni za trzecią odsłonę serii Darksiders oraz odświeżoną wersje drugiej.

Teraz, po pół roku od premiery, w nasze ręce trafia pierwsze rozszerzenie do gry nazwane Remnant: From the Ashes – Swamps of Corsus. Dodatek wymaga posiadania kopii podstawowej wersji gry. Oferuje nam nowy tryb gry — survival, nową lokację oraz kilka kosmetycznych zmian.

Tajemnicza wieża

Tytuł rozpoczynamy od stworzenia postaci. Po utworzeniu naszego bohatera trafiamy na łódź. Nasz protagonista wyrusza na poszukiwanie bestii, która prześladowała jego lud od pokoleń. W końcu podczas ogromnego sztormu w oddali widzimy dziwną wieżę. Niestety, na razie nie jest dane nam się o niej więcej dowiedzieć, ponieważ zostajemy zmyci z pokładu przez ogromną falę.

Budzimy się na brzegu w niewiadomym miejscu. Nie pozostaje nam nic innego oprócz marszu przed siebie. Jak możecie się domyślać, nie jest to takie proste, ponieważ na każdym kroku czyhają na nas przerażające monstra. W końcu trafiamy na człowieka, którego próbujemy ratować. Niestety z powodu znacznej przewagi przeciwnika zostajemy przyparci do muru. Wygląda na to, że śmierć przyszła i po nas.

Zdefiniować siebie

Tak właśnie rozpoczyna się Remnant: From The Ashes. Okazuje się, że zostaliśmy uratowani przez ludzi, którzy próbują przetrwać w tym nieprzyjaznym świecie. Trafiamy do ich bazy, gdzie przedstawiane są nam podstawowe mechaniki. Musimy także zdecydować jaką klasę wybierzemy. Każda z nich ma do wyboru dwie różne bronie palne — główną i poboczną, oraz broń białą. Po załatwieniu formalności wyruszamy w świat, w celu ocalenia ludzkości. Podróżujemy za pomocą wielkich kamieni, które służą jako checkpoint oraz teleporter. Dzięki nim w każdej chwili możemy powrócić do bazy, aby ulepszyć ekwipunek i kupić przedmioty jednorazowego użytku.

Mroczne podobieństwa

Gra w internecie została okrzyknięta „Soulsami z bronią palną” i ciężko się z tym nie zgodzić. Podobieństw do najpopularniejszej marki From Software jest wiele i nie tylko do niej. Widać sporą inspirację studia do swojego poprzedniego tytułu — Darksiders III. Szczególnie zauważalne jest to w projektach lokacji, ponieważ w niektórych miejscach miałem uczucie Déjà vu. 

Na całe szczęście dla niedzielnych graczy, poziom trudności nie jest aż tak wysublimowany, jak w serii Dark Souls. Jeśli się zadba odpowiednio o swój ekwipunek, to tytuł da się przejść bez większych trudności. Po śmierci nie doświadczamy żadnych konsekwencji — możemy umierać ile chcemy! Tak samo obecni w grze bossowie nie powinny dla nikogo stanowić większego wyzwania.

Postapo pełną gębą

Remnant: From the Ashes można zarzucić wiele rzeczy, ale na pewno nie brak klimatu. Lokacje, przez które przemierzamy są mroczne, momentami wręcz straszne, a na dodatek potwory nas atakujące idealne wpasowują się w ten postapokaliptyczny świat. Gdyby tego było mało, wszystko jest spotęgowane fenomenalnie wyglądającymi bossami.

Niestety pomimo świetnego klimatu trzeba przyznać, że gra nie należy do najpiękniejszych. Oprawa graficzna jest co najwyżej średnia. Modele postaci, potworów, jak i otoczenia pozostawiają wiele do życzenia. Tak samo występujące co chwilę błędy graficzne tylko potęgują negatywne wrażenie.

Tytuł można przejść samotnie bądź w towarzystwie — maksymalnie do trzech graczy w drużynie. Powszechnie wiadomo, że rozgrywka ze znajomymi jest ciekawsza niż w pojedynkę.

Daleki ideału

Remnant: From the Ashes to porządny przedstawiciel postapokaliptycznych gier akcji. Jest bardzo grywalny pomimo delikatnej toporności i korytarzowości. Widać, że tytuł nie może się do końca zdecydować czym być — grą akcji, czy może RPG? Zapożycza wiele aspektów z różnych mniej lub bardziej popularnych gier, z różnym skutkiem. Mimo tego wszystkiego nie można mu odmówić tego czegoś, co sprawia, że od tytułu nie można się oderwać. Uważam, że jest to tytuł z mocno zmarnowanym potencjałem. Mimo to warto dać mu szansę i samemu przemierzyć ten mroczny i niecodzienny świat. Zainteresowani mogą zakupić grę na platformie Steam, Xbox One oraz PS4.

Postapokaliptyczne Soulsy? — recenzja Remnant: From the Ashes
plusy
  • Mroczny, poważny klimat
  • Kreatywnie zaprojektowani bossowie
  • Wyważony poziom trudności
minusy
  • Sporadyczne błędy graficzne
  • Toporne sterowanie
  • Korytarzowość lokacji
7.5ocena