Pokój na świecie znowu jest zagrożony. Generał Octopus wraz ze swoimi żołnierzami na okupowanych przez jego wojska terenach wprowadził terror. Grupa komandosów o humorze niczym z tandetnych filmów akcji z lat 80 zostaje zestrzelona i trafia do więzienia generała. Chcąc wydostać się z tego państwa koniecznym będzie pokonanie Octupusa.

Przed państwem Dog Duty, całkiem ciekawa strategia akcji czasu rzeczywistego, stworzona przez Zanardi and Liza oraz wydana przez SOEDESCO Publishing.

Gracz przejmuje kontrolę nad maksymalnie trójką bojowników i stosując partyzanckie metody walki, powoli odbija kolejne tereny spod kontroli wojsk Generała Octupusa. Fabuła nie należy do zbyt skomplikowanych i nie ma co się nad nią rozpisywać. W celu dostania się do stolicy zamieszkałej przez generała konieczne będzie najpierw odbicie okolicznych lokacji, w których to stacjonują jego wojska.

Jako iż o fabule nie ma za bardzo co się rozpisywać, to poświęcę więcej miejsca na gameplay.

Dog Duty to strategia akcji czasu rzeczywistego. Gracz przejmuje kontrolę nad maksymalnie trójką postaci i sterując nimi, zdobywa kolejne posterunki. Ich przejęcie ma znaczny wpływ na wojska przeciwnika. Odbicie zbrojowni spowoduje zmniejszenie dostaw pancerza dla żołnierzy, zniszczenie ich stoczni zredukuje wysyłane posiłki, a przejmowanie posterunków zmniejszy liczebność wysyłanego wsparcia. Każda ze sterowanych postaci czymś się różni od siebie, a w trakcie rozgrywki możliwa jest wymiana ich wyposażenia w dowolnym momencie.

W trakcie gry odwiedzamy 4 różne lokacje, każdą różniącą się od siebie. W celu dotarcia do finałowej stolicy najpierw trzeba pokonać podwładnych generała w trzech biomach — pustynnym, rzecznym i na bagnie. Gra pozostawia graczowi pełną dowolność w kolejności przejmowania tych lokacji oraz posterunków. Do posterunków gracz może się dostać za pomocą konkretnego pojazdu, innego dla każdego z biomu. Również i na nich można będzie stoczyć kilka walk, jednak są one kompletnie nieobowiązkowe. Goniące nas patrole równie dobrze można kompletnie olać i dalej ruszać przed siebie. Przy odpowiednich umiejętnościach nie ma problemu, aby całkowicie zapomnieć o przejmowaniu mniejszych budynków wojsk generała i skupić się od razu na finałowych punktach.

Od strony audio-wizualnej Dog Duty prezentuje się przyzwoicie.

Strona graficzna utrzymywana jest w stylu przyjemnego dla oka pixelartu. Momentami irytował brak precyzji, szczególnie w ocenianiu czy postacie znajdują się za osłoną, czy nie. Nie był to jednak duży problem. Muzyka wpada w ucho, chociaż jest mało różnorodna. Zarzut mogę mieć w stronę polskiego tłumaczenia gry, które może i miało sens, ale nie zawierało polskich znaków. Dlatego to nie posiłki nadciągały, tylko posiki nadcigay. Byłem więc zmuszony zmienić język gry na angielski. Również minusem jest bardzo mała liczba obsługiwanych rozdzielczości. Mając monitor o proporcjach 21:9 przyzwyczajony jestem do braku obsługi mojej natywnej rozdzielczości. Tutaj jednak problemem był chociażby brak opcji uruchomienia gry w oknie w 1920×1080.

Dog Duty to bardzo ciekawy tytuł. Z początku byłem przekonany, że oleję go po godzinie i napiszę, że nie ma sensu go teraz kupować. Konieczność napisania sensownego tekstu wymusiła jednak na mnie spędzenie jeszcze kilku godzin z tą grą. Łącznie jej przejście zajęło mi 4 godziny, maksując wszystkie lokacje (chociaż nie zdobywając wszystkich osiągnięć). I muszę przyznać, że z czasem mi się to spodobało. Zrozumienie kierujących grą mechanik zajęło mi zdecydowanie zbyt dużo czasu, a poziom trudności był bardzo nierówny. W miarę lepszego ogarniania, tytuł stawał się dla mnie bardzo łatwy. W biomie pustynnym, do którego udałem się na samym początku, zginąłem zdecydowanie zbyt wiele razy. Następny biom rzeczny wymagał już ode mnie tylko trochę myślenia, podczas gdy w biomie bagiennym nie zginąłem ani razu. Dopiero pójście do stolicy postawiło przede mną konkretne wyzwanie. Wydaje mi się więc, że wypadałoby poprawić trochę informowanie o mechanikach gry oraz sam balans.

Podsumowując, w Dog Duty bawiłem się przyzwoicie.

4 godziny to dobry czas, abym polubił grę, ale nie zdążył się nią znudzić. To była przyjemna przygoda, która w dodatku jest już prawie cała ukończona. Twórcy zapewniają, że zostały do wprowadzenia tylko drobne poprawki i są otwarci na sugestie społeczności. Dlatego też z czystym sumieniem mogę go polecić. To tytuł technicznie gotowy, zresztą jego premiera ma się odbyć wiosną tego roku, chociaż póki co nie trafiłem na żadną informację o konkretnej dacie.