Mitologia słowiańska pełna jest tajemnic.

Tak naprawdę nie wiemy w co i jak dokładnie wierzyli nasi przodkowie. To jednak nie przeszkadza twórcom gier w inspirowaniu się słowiańskością – jak to zrobili Jerzy Rojkowski i Karol Sollich z ich nową grą.

Mira to przygodówka point and click.

Magiczna podróż tytułowej bohaterki z budzącego się powoli do życia po wojnie Krakowa, do świata baśni, słowiańskich legend. Świata zamieszkanego przez rusałki, utopce, wiedźmy, bogów Słowian jak Perun, Mokosz.

Bohaterka nie do końca rozumie jak znalazła się w świecie legend.

Nie wie też po co się tam znalazła. Wraz ze swoim przewodnikiem, Bzionkiem, będzie próbowała odkryć swoje przeznaczenie.

Mira to krótka przygoda, na jeden wieczór dosłownie.

I bardziej visual novel niż point and click – elementów tego drugiego jest naprawdę mało, ledwie kilka zagadek przez całą rozgrywkę. Ta prowadzona jest głównie przez dialogi, pozwalające rozgałęziać historię. Wyborów może nie ma aż tak dużo, są jednak na tyle znaczące, że warto zastanowić się przed podjęciem decyzji.

To, co w Mirze urzeka, to oprawa wizualna.

Pięknie namalowane tła, równie pięknie przedstawione postacie – statyczne, brakuje im animacji, ruszają się teleportując się. To ciekawy zabieg artystyczny; całość przedstawiona jest w formie snu. Płynna animacja mogłaby to poczucie burzyć.

Ten oniryzm czuć na każdym kroku w Mirze. Przełączanie między światem Jawii a światem legend i wspaniale wpływające na odbiór rozmycie obrazu. Umiejscowienie akcji gry w rzadko opisywanym momencie historii (druga połowa lat 40, powojenny Kraków) i wplecenie w fabułę zarówno elementów świata realnego (jak ubecja) i świata mistycznego, tworzy ciekawą mieszankę, którą po prostu dobrze się smakuje.

Tej mieszanki nie starcza niestety na zbyt długo.

Mira to przygoda na godzinę, może chwilę dłużej. To raczej smaczny kąsek, niż właściwa potrawa – a szkoda, bo można by z tego pomysłu wyciągnąć jeszcze więcej. Całościowo – warto jednak. Mało jest tak oryginalnych gier, tak zasadzonych w słowiańskości. Warto sprawdzić!

Mira będzie miała swoją premierę 25 marca, będzie dostępna do zakupu na Steamie w cenie 35,99 zł.


Krótki przegląd niezależny to cykl, w którym będziemy dzielić się z wami, naszym zdaniem, najbardziej interesującymi grami niezależnymi. Nie narzucamy sobie ograniczeń, nie muszą to być gry PCtowe, nie muszą to być gry świeżo wydane – ich wspólnym mianownikiem ma być niezależność.

W poprzednim odcinkach: